piątek, 24 lutego 2017

Recenzja "Wszechświat kontra Alex Woods"

Hej!

W dzisiejszym poście chciałabym zrecenzować książkę "Wszechświat kontra Alex Woods" - genialny debiut Gavina Extenca. Spokojnie mogę stwierdzić, że to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie czytałam.

A o czym opowiada? Siedemnastoletni Alex Woods zostaje zatrzymany na granicy, a w jego samochodzie policja znajduje kilogram marihuany, sporo pieniędzy i urnę z ludzkimi prochami. Chłopak jest znany przez każdego odkąd, jako drugą osobę na świecie, uderzył w niego meteoryt. Dość zakręcone życie Alexa zmienia się jeszcze bardziej, gdy przypadek natyka się na pana Petersona - szalonego starszego mężczyznę, który znacząco wpływa na jego życie. Z fabuły zupełnie wystarczy, bo oczywiście nie chcę spojlerować.

A co kocham w tej powieści? To, jak bardzo jest piękna, wzruszająca, mądra i prowokuje do myślenia. Uwielbiam książki, które są wręcz stworzone dla młodych ludzi, bo poza świetną fabułą są napisane przyjemnym językiem, a w dodatku poruszają ważne kwestie. Zwykle książki są dla mnie rozrywką, więc rzadko się zdarza, że dają mi wiele lekcji i zmieniają podejście do niektórych spraw, jak ta właśnie. Oczywiście ogólnie język, bohaterów, fabułę i świat przedstawiony oceniam 10/10. Przy czytaniu żadna z postaci mnie wkurzała czy zanudzała, każdy z bohaterów jest na swój sposób ciepły, zabawny i ma ciekawą osobowość. No właśnie,chociaż z początku wydawało mi się, że to książka dla ścisłowców, do których ewidentnie nie należę, nawet te trudniejsze informacje przez autora zostały przekazane w sposób wciągający i przystępny. Oprócz tego nie brakowało czegoś, co dla mnie jest elementem każdej dobrej książki, czyli humoru. Chwilami naprawdę można śmiać się przez łzy, co także mnie ujęło. Zakończenie może nie było jakoś mega zaskakujące, ale, jeżeli przeczytacie, sami zobaczycie, że to po części stanowi urok tej książki. Według mnie powinna ona być obowiązkową lekturą nawet w szkole.

W powieści znalazłam naprawdę sporo świetnych fragmentów, a oto przykłady:

Śmiech, szyderstwo, absurd często są głęboko osadzone w poczuciu rozpaczy

To, co wiesz o innych ludziach, jest zaledwie ułamkiem prawdy

"Wskutek eksplozji na Słońcu mężczyzna i pies zostali rozdzieleni. Jakiś bardziej litościwie pomyślany wszechświat pozwoliłby im może zostać razem - ale nie ten.

Liczę na najlepsze, przygotowany na najgorsze

Śmierć jest tylko złudzeniem. Człowiek żyje nadal w przeszłości, tak więc głupotą jest płakać na pogrzebie. Wszystkie chwile, przeszłe, obecne i przyszłe, zawsze istniały i zawsze będą istnieć.

To by było na tyle. Może ta recenzja była trochę nierozgarnięta (moja pierwsza zresztą), ale o genialnej książce właściwie trudno jest opowiadać. Po prostu trzeba ją przeczytać, do czego baardzo was zachęcam ;)

(zdjęcie pochodzi ze strony lubimyczytac.pl , którą bardzo polecam)

2 komentarze:

  1. No Olka, recenzja bardzo dobrze napisana :) przekonałaś mnie i chyba sięgnę po nią jak tylko będę miała okazję :D

    OdpowiedzUsuń