poniedziałek, 8 maja 2017

Seriale

Hej! Dzisiaj postanowiłam napisać post o jednym z moich umilaczy czasu, czyli serialach. Nie oglądam ich jakoś nałogowo, ale kilka z nich naprawdę polubiłam lub przykuły moją uwagę. A oto one:

Mr. Robot Mój zdecydowany faworyt. Ma świetną, nietypową fabułę - Aspołeczny haker Elliot zmagający się z trudnościami psychicznymi, najlepiej odnajduje się we włamywaniu do kont innych. Jego życie zmienia się, kiedy dostaje propozycję udziału w hakerskiej grupie fsociety, mającej na celu zniszczenie światowego konglomeratu Evil Corp. Chociaż tamatyka jest typowo technologiczna, miejscami skomplikowana, niezwykły klimat serialu oraz ciągłe trzymanie w napięciu oraz zaskakujące zakończenie sprawiają, że trudno od niego się oderwać. Polecam bardzo :)

"The 100"Serial science-fiction, jak na razie powstało 4 jego sezonów, a planach jest kolejny, czemu ze względu na jego uwielbienie na pewno się nie dziwię. Oto krótki opis: Po wojnie nuklearnej, która zniszczyła ludzkość,jedyni ocaleni żyją na statku kosmicznym w kosmosie. Po wielu latach z powrotem na ziemię zostaje wysłana setka młodych przestępców. Okazuje się, że na planecie nie są sami. Ten serial, zwłaszcza pierwsze 2 sezony, po prostu uzależniają. Akcja jest bardzo wciągająca, naprawdę rzadko kiedy tak przeżywam seriale. Poniekąd przypomina "Igrzyska Śmierci". Mimo, że miałam wrażenia, że 2 następne sezony były robione bardziej "na siłę" "The 100" jest jak najbardziej warte obejrzenia.

"Stranger Things" Serial, który zaczęłam oglądać z nudów, nie spodziewałam się po nim dużo, ale naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Kiedy niespodziewanie znika mały chłopiec Mike, jego rodzina oraz przyjaciele muszą pokonać niezwykłe, przerażające i niewidoczne na co dzień siły, aby go odzyskać. Szczególne zdziwienie wzbudza pojawienie się małej dziewczynki - Eleven, o nadprzyrodzonych mocach. Na pochwałę zasługuje zbudowanie magicznego świata przedstawionego, ciekawie przedstawiony czas akcji w latach 80. oraz gra aktorska młodych aktorów. Jedyne, czego mogę się przyczepić to przewidywalność niektórych scen, typowa u horrorów. Jeśli jednak lubicie ten gatunek, lecz nie przesadzony, z nutą sci-fi, ten serial jest dla was.

"Thirteen Reasons Why" Ostatni serial, który opiszę, nie zachwycił mnie jakoś szczególnie, ale ostatnio jest mega popularny, pewnie o nim słyszeliście. Opowiada o siedemnastoletniej dziewczynie, Hannie Baker, która popełniła samobójstwo (to jest podstawa fabuły, więc nie spoiler), ale zanim to uczyniła nagrała 7 obustronnie ponumerowanych kaset magnetofonowych, gdzie przedstawiła 13 powodów swojej śmierci. Każdym z nich jest któryś z jej znajomych. Taśmy trafiają do adresatów, a kiedy do ostatniego z nich - Claya Jensena, rozpętuje się burza. Moje wrażenia po skończeniu serialu były mieszane - z jednej strony przedstawione problemy moga zdarzyć się każdemu i było to dość realistyczne, tak samo jak ważne przesłanie - jak bardzo niewielkie rzeczy mogą prowadzić do gorszych, a nawet do tragicznego finału, jak bardzo potrzebne jest czasem tylko trochę życzliwości. W gruncie rzeczy jednak czułam pewien niedosyt, bo żywa akcja toczyła się może w dwóch ostatnich odcinkach, a początkowo nigdy bym nie pomyślała, że takie drobne problemy nastolatki mogą doprowadzić do samobójstwa. Nie mniej uważam, że serial jest wręcz stworzony dla młodych ludzi, wiem że ma naprawdę sporo fanów. Czy jest się czym zachwycać? Obejrzyjcie i przekonajcie się sami c:

(zdjęcia pochodzą z grafiki google)

1 komentarz: